Aktualności
Komunikat dot. artykułu portalu internetowego Wirtualna Polska
22.08.2017
W wydaniu portalu internetowego Wirtualna Polska znalazł się ostatnio artykuł sygnowany przez Bartosza Lewickiego pt. „ Ewa Błasik promuje bieg. Internauci nie zostawiają suchej nitki”. Tekst ten zawiera informacje w sposób oczywisty fałszywe

na temat katastrofy smoleńskiej i zachowania podczas tych tragicznych wydarzeń Dowódcy Sił Powietrznych generała broni Andrzeja Błasika. Artykuł atakuje pamięć ofiar tej tragedii oraz żonę śp. generała Błasika, panią Ewę Błasik i wszystkich tych, którzy  poprzez różnorodne inicjatywy społeczne przywracają dobre imię poległych w Smoleńsku wciąż atakowanych przez propagandę rosyjską, starającą się poniżyć ich w oczach całego świata.

Artykuł rozpoczyna się od fałszywego zdania: „Za sprawą imprezy, która miała uczcić pamięć dowódcy sił powietrznych, wróciły wątpliwości dotyczące obecności generała w kokpicie tupolewa”. Nieprawdziwe stwierdzenia w tej sprawie sugerujące obecność generała Błasika w kokpicie od początku upowszechniała strona rosyjska, a w Polsce i na świecie propagowały środowiska i media lansujące kłamliwą tezę o polskiej odpowiedzialności za tragedię, mnożąc fikcyjne zarzuty wobec Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, generał pilota Andrzeja Błasika i wobec pilotów tupolewa. Celem tej propagandy jest zniesławienie Polski i Polaków w oczach świata, a przede wszystkim ukrycie oczywistych faktów wskazujących na winę rosyjską za śmierć polskiej elity narodowej.

Trzeba więc przypomnieć, że to strona rosyjska wskazała na obecność generała Błasika w kokpicie i rzekome wypowiedzenie do Prezydenta RP, śp.Lecha Kaczyńskiego słów „mechanizacja skrzydeł służy do...”. Słowa te w rzeczywistości wypowiedział mechanik pokładowy w ramach zwykłych czynności wykonywanych na pokładzie samolotu.

Do dzisiaj nie ustalono, kto zidentyfikował głos generała Błasika, a płk Stroiński, którego nazwisko figuruje w stenogramie odczytu odmówił jego podpisania. Pozostali sygnatariusze protokołu podczas przesłuchań prokuratorskich przyznali, że nie zidentyfikowali głosu wypowiadającego słowa przypisane Błasikowi, lecz wskazali na jego obecność  „na podstawie analizy sytuacyjnej”.

Podobne stanowisko zajęła ekspert Prokuratury p. Demenko, która w 2015 r. badała sprawę i stwierdziła, że nie można z pewnością przypisać  żadnej analizowanej przez nią wypowiedzi  gen. Błasikowi i równie dobrze mogła je wypowiedzieć inna osoba.

Nic więc dziwnego, że odczyt MAK od początku kwestionowany był przez polskich specjalistów, a następnie stanowczo odrzucony przez wnikliwie badający zapis rozmowy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Sehna w Krakowie. Jak  jednoznacznie stwierdza ta ekspertyza, nie tylko piloci we właściwym momencie wydali komendę do odejścia na drugi krąg  i w żadnym miejscu analizowanego zapisu nie ma dźwięku uderzenia samolotu w drzewo, ale nie ma też w ogóle dźwięku jakiejkolwiek wypowiedzi generała Błasika.

W tej sytuacji prokuratura w oświadczeniu wydanym w 2012 r. stanowczo i jednoznacznie stwierdziła, że nie ma żadnych dowodów na obecność generała Błasika w kokpicie, a tym bardziej na to, że miał wypowiedzieć wskazane słowa.

Badania IES i prokuratury jednoznacznie odrzuciły też wszelkie insynuacje, co do ewentualnej obecności zażyciowej (czyli mającej miejsce jeszcze w czasie życia) alkoholu we krwi generała Błasika, co imputuje tzw. raport MAK.
Tezę o wypowiedziach gen. Błasika podtrzymują w Polsce już tylko najbardziej prorosyjskie środowiska i media. Nawet raport Millera je odrzuca pozostając przy insynuacji, że gen. Błasik był w kokpicie, choć się nie odzywał. Raport nie jest w stanie wskazać dowodów na te opinie.

Przywołane w artykule Wirtualnej Polski słowa „zmieścisz się” nigdy nie zostały wypowiedziane  i nie zawiera ich ani ekspertyza rosyjska i rosyjski odczyt przekazany do KBWLLP, ani odczyt dokonany na zlecenie polskiej prokuratury przez IES im. Sehna. Słowa te znalazły się jedynie w amatorskiej próbie odtworzenia rozmów z kokpitu dokonanej przez brata znanego zwolennika tez rosyjskich p. Pawła Artymowicza, astrofizyka mieszkającego w Kanadzie, Andrzeja Artymowicza, zajmującego się zawodowo nie odczytem dźwięku, lecz jego kreacją na potrzeby filmów.  Jego metodologia badania została odrzucona przez wszystkich znanych analityków  jako nieprofesjonalna  i wprowadzająca w błąd.
Nigdy też prokuratura nie uznała jej za prawdziwą i miarodajną, i nadal jednoznacznie podtrzymuje swoje stanowisko z 2012 roku, że generała Błasika nie było w kokpicie w momencie katastrofy.

Podkomisja z ubolewaniem obserwuje kontynuowanie uwłaczającej Polsce kampanii mającej zafałszować przebieg wydarzeń jakie doprowadziły do śmierci polskiej elity w 2010 r. w Smoleńsku. Przywoływanie wciąż na nowo od dawna sfalsyfikowanych insynuacji jest metodą z zakresu wojny informacyjnej, jaka od 2010 r. jest prowadzona przeciw Polsce i  Wojsku Polskiemu przez wyspecjalizowane ośrodki dezinformacji. Szczególnie bolesne jest przywoływanie tych kłamliwych stwierdzeń w ramach kampanii przeciwko działaniom  pani  Ewy Błasik, dążącej do upamiętnienia dobrego imienia swojego męża, który był zasłużonym oficerem WP, wybitnym Dowódcą Sił Powietrznych WP.  Działanie portalu „Wirtualna Polska” wpisuje się w cały cykl zachowań antypolskich ośrodków propagandy mających zablokować jakiekolwiek starania na rzecz upamiętnienia poległych pod Smoleńskiem.
Podkomisja do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 roku  domaga się sprostowania tych kłamliwych insynuacji.