Aktualności
SKON na temat badania przyczyn katastrofy smoleńskiej
16.03.2016
Jako minister ON nie mam wątpliwości, iż moim obowiązkiem jest doprowadzenie do wyjaśnienia tego, co się stało w związku z tragedią smoleńską i przypisywanie mi jakichkolwiek uprzedzeń w tej sprawie jest daleko idącą nieuczciwością.

W czwartek, na wniosek grupy posłów z PO i Kukiz’15, zebrała się Sejmowa Komisja Obrony Narodowej, aby wysłuchać informacji szefa MON na temat powodów i podstaw dla wznowienia badania katastrofy samolotu Tu-154 M zaistniałej w dniu 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.

Antoni Macierewicz w swoim wystąpieniu mówił – Ta tragedia zjednoczyła wszystkich Polaków w tamtych kilkunastu godzinach. Czy nie jest możliwe, by próba dojścia do prawdy zjednoczyła nas wszystkich raz jeszcze? Czy naprawdę to nie jest możliwe? (…) Miałem nadzieję, że dzisiejsze spotkanie będzie poświęcone informacji i pytaniom ze strony posłów wnioskodawców o informację. Miałem świadomość, że to może być płonna nadzieja, pamiętając o tym wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ubiegłych sześciu lat. Miałem świadomość, że być może jestem naiwny licząc na to, że zainteresowani są państwo wiedzą, że podobnie jak my wszyscy jesteście po prostu najnormalniej w świecie zatroskani tym, że po 6 latach nie wiemy, jak zginęła polska elita narodowa.

Odnosząc się bezpośrednio do zarzutów, że nie było przesłanek do wznowienia prac komisji minister Macierewicz stwierdził – Jest sytuacją szczególną, która będzie musiała być wyjaśniona w trybie postępowania karnego, dlaczego nie skierowano do badań laboratoryjnych materiałów, o których komisja, ale także przewodniczący komisji badania wypadków lotniczych powziął wiedzę. Podobnie zresztą jak szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, co do wady fabrycznej, jaką obarczoną był jeden z głównych zespołów technicznych samolotu TU-154. Wady, która była niewykrywalna bez badań niszczących, a więc wymagała pobrania fragmentu tej części samolotu. Tę informację przewodniczący PKBWLLP, pan Miller i ówczesny szef NPW otrzymali w październiku 2010 roku. Nic z tą informacją nie zrobiono, nie pobrano fragmentu samolotu, nie pobrano go do badań.

Kolejnym faktem uzasadniającym wznowienie prac, jak podkreślił minister, było zatajenie przed opinią publiczną istotnej informacji – że materiał dowodowy, który w publicystyce, argumentacji przywoływanej przez urzędników zatrudnionych później do propagandy w urzędzie premiera, przywoływali jako główny argument. Że oto jest polska czarna skrzynka – jej nikt nigdy nie czytał. Tę skrzynkę Polacy przywieźli osobiście do Polski i odczytali – ona zawiera samą prawdę i udowadnia, że było tak, jak napisał Miller, przepisując raport pani Anodiny. Istnieje taka skrzynka – rzeczywiście. Nawet przywieziono ją do Polski w terminie, który jest przywoływany w tych publicystycznych argumentacjach. Jest film pokazujący, jak zapakowany przedmiot zostaje przywieziony przez polskich przedstawicieli z Moskwy. Jest stół, na którym zostaje rozpakowany ten przedmiot – ale to nie była polska czarna skrzynka, to nie był ten przedmiot. Okazuje się, że przysłano zupełnie co innego – i tak jak po kluczowe 16 sekund z nagrania w kokpicie trzykrotnie musiał jeździć pan Miller w tę i z powrotem, tak samo po polską skrzynkę musiano jeździć do Moskwy, bo przysłano zupełnie co innego. (…) Polska czarna skrzynka wędrowała z Polski do Moskwy w tę i z powrotem. Przywołuję te dwa z licznych faktów tylko dlatego, że coś, co wydaje mi się absolutną oczywistością po tych 6 latach, jest dla państwa powodem do rozpętywania znowu nienawiści wobec próby wyjaśnienia tej największej tragedii w dziejach niepodległej Polski. To jest najbardziej w tym wszystkim bolesne i trudne. (…) To są tylko dwa przykłady z licznych, które znajdowały się i znajdują w materiałach KBWLLP – powiedział minister.

W posiedzeniu komisji brał udział przedstawiciel rodzin Andrzej Melak, który stwierdził – Mamy nadzieję, że komisja powołana przez ministra Macierewicza mająca dostęp do wszelkich dokumentów doprowadzi do tego, że rodziny będą mogły spać spokojnie. My nie jesteśmy pewni, czy stoimy nad grobami naszych bliskich, podczas gdy doszło do takich ogromnych nieprawidłowości.

 

>>>GALERIA FOTO<<<